Vicky loves talking // Autumn

16:33

Hej.

Myślę, że kwestią kilku lat jest, aby w momencie rozpoczynającej się jesieni, tradycją było psucie się urządzeń, które dają mi połączenie ze światem. Tym razem - po raz kolejny - zepsuł się kabel od ładowarki telefonu (i kolejny raz przekonałam się, że minusem techniki Apple są właśnie nieszczęsne kable, i że tańsze zamienniki nie wchodzą w grę, trzeba wydać okrągłą sumę). Nie mam pojęcia czy tylko ja i moi znajomi mamy ten problem, ale w swojej karierze z tymi urządzeniami miałam już gdzieś 5-6 kabli (oryginalnych bądź nie). 

Z nieokreślonych przyczyn kiedy rozpoczyna się aktualna pora roku moja frustracja całym, otaczającym mnie światem drastyczne wzrasta. Może jest to spowodowane przesileniem jesiennym - zrzucam winne na wszystko z wyjątkiem siebie - zmianami całego trybu życia po wakacjach, nieustannym czekaniem na kilka, istotnych rzeczy, a nie wiem czy wiecie - nie potrafię czekać, jeśli mam świadomość czekania (ok, końcówka tego zdania jest naprawdę dziwna i myślę, że bez problemu mogłaby się znaleźć w zestawieniu złotych myśli, których nikt nie rozumie).   


Przez ostatnie dni byłam uziemiona w domu za pośrednictwem krótkiego przeziębienia, o którym i tak Wam chyba wspominałam. Szczerze powiedziawszy jak dla mnie była to szkoła w trybie offline, bo niestety w przypadku odkładania zaległości na ostatnią chwile, musiałabym nie zażywać snu. 
Także nadrabiania miałam masę (i właściwie dalej mam), ale bezczynne siedzenie w domu zdecydowanie nie jest dla osób z moim charakterem. 


Skoro już sobie ponarzekałam - jak na standardowego Polaka przystało - muszę stwierdzić, że odnalazłam krztę mobilizacji i dyscypliny, z czego niesamowicie się cieszę, bo powoli ciężko mi było żyć ze samą sobą. :D Nie należę do osób, które bez krzyczącego sumienia potrafią nic nie robić i dlatego było mi to potrzebne. 



Love, Vic.    

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Ładnie wyglądasz. poza tym bardzo fajny post :)

    Zapraszam do siebie :) Mogłabyś poklikać w linki ? :)

    http://sialalala96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wyglądasz. Dobrze, że już prawie po przeziębieniu u Ciebie :)
    Nienawidzę nadrabiać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo Fajny Blog! :)
    http://macreateart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też należę do takiego typu osób :P Cóż, też ostatnio odnalazłam jakąś motywację w ciągu szkoły i na razie uśmiech mimo trudności nie schodzi mi z twarzy :) Też byłam chora i też teraz muszę siedzieć i uczyć się, bo ja niestety zostawiłam wszystko na ostatnią chwilę :(

    different-view-of-the-life.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny sweterek :)

    Rozdanie! (Kosogłos, Ksiązki, Case iphone, Perfumy i kosmetyki!
    http://iamfuckingcrazybutiamfreee.blogspot.com/2014/09/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też byłam ostatnio przeziębiona, ale obyło się od pozostania w domu.
    Śliczne zdjęcia :)



    22-ffashion.blogspot.com - klik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudnowna notka, powaznie:):)) zdjecia sa cudowne!
    + klikniesz w link do bluzki? to ważne:) ( jest na samym koncu notki) ---> KLIKNIJ W zamian postaram się zaobserwować twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne zdjęcia! :)
    Zapraszam:
    http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesień jest straaasznie przygnębiająca.
    Ładnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądasz w tym sweterku. Pasuje do ciebie :) Ja też od ubiegłego tygodnia nabrałam motywacji do nauki.

    zwyczajna14-latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

instagram