Valentine's Day // Sick Vic

18:42

Hej.



Walentynki to jedno z tych komercyjnych świąt, o których właśnie przez te komercje nie sposób zapomnieć. Wszystko jest różowe, w czerwone serduszka, z milionem lekko kiczowatych haseł.
 Po pierwszych dwóch zdaniach widać moje nastawienie do tego rzekomego święta. Może naniosę poprawkę: do całego świętowania miłości nie mam absolutnie nic, gorzej już kiedy włączam telewizor (co i tak zdarza mi się nadzwyczaj rzadko) lub wchodzę na pierwszy lepszy portal społecznościowy. Wszystko wręcz świeci 14 lutym. To naprawdę miłe uczcić ten dzień z kimś kogo darzymy jakimś większym uczuciem, ale bądźmy szczerzy, tak naprawdę cała reszta ustawiona jest pod zysk dla miejsc publicznych, restauracji, producentów tych wszystkich cukierkowych rzeczy. Jak mówi przysłowie: wszystko jest dla ludzi, niestety zapomina się o drugiej części: tylko z umiarem

Ja zaczęłam właśnie ferie, co cieszy mnie ogromnie. Oczywiście rozpoczęłam je chorobą, więc może właśnie stąd ta powyższa, lekka irytacja Walentynkami, że spędzam je sama w obawie, że zarażę kogoś innego, pochłaniając śmieciowe jedzenie, czytając książkę na zmianę z oglądaniem serialów czy filmów. Choroba zazwyczaj powoduje u ludzi brak chęci do jedzenia i o ironio! Dlaczego u mnie jest odwrotnie? 
Czas wolny, przynajmniej na początku, sprawia że w mojej głowie jest milion planów i motywacji. Mam już przed oczyma zdanie, które pojawi się we wpisie na koniec ferii: "Przez cały wolny czas, zrobiłam dosłownie NIC." 

Co do książki "Bóg Nigdy Nie Mruga" Reginy Brett, to jest pewnie niewiele osób, które aktualnie by o niej nie słyszały. Moja opinia? Grzech nie przeczytać. Nie mogę się doczekać czytania pozostałych części. Naprawdę jest świetna, mimo że nie jestem przyzwyczajona do książek tego typu. 
Jeśli o serial chodzi to w końcu mam czas na męczenie "Gotowych na Wszystko". Zapewne wspominałam milion razy, ale to serial mojego życia. :D

Przepis na pancakesy: Easy-Recipe // Pancakes






 Mimo wszystko: dobrych walentynek! A raczej wieczoru... Mam nadzieję, że spędzicie go wesoło. :) Dużo miłości Wam życzę! :*

Love, Vic. 


You Might Also Like

6 komentarze

  1. Ja tak samo jak ty - walentynek nie obchodzę. Nie jestem w związu więc to święto mnie nie dotyczy. Irytuje mnie to, że nie sposób o tym święcie zapomnieć, z każdej strony spadają na nas pluszowe serca z napisem "love u" ale pytanie... czy ktoś chciałby dostać właśnie to małe czerowne coś ? ;)
    Miłego wieczoru ♥

    izilleys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie obchodzę.
    O książce słyszałam, ale jeszcze jej nie czytałam.
    Piękne zdjęcia :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia śliczne, aż sama bym to wszystko zjadła!
    Zapraszam do mnie :)
    britfasshion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ mi narobiłaś ochoty na pancake'a <3

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

instagram