1 krok do bycia szczęśliwym

15:50

Hej. 



Jak być szczęśliwym?
Takie pytanie chyba od czasu do czasu pojawia się w naszych głowach. W moim przypadku pojawiało. Już go tam nie ma. Znalazłam sposób na bycie szczęśliwą i naprawdę był to najlepszy krok w moim życiu. Co ciekawsze jak wspomina sama Regina Brett (autorka mojej ulubionej książki :"Bóg nigdy nie mruga"), ze bycie szczęśliwym i bycie zrozpaczonym wymaga tyle samo wysiłku. 

Jak to zrobić? Po prostu wstań rano i już wtedy powiedz sobie: dziś będę szczęśliwy. Niezależnie od tego czy masz lekcje do 15:30 (historia z życia), czy musisz iść do pracy mimo, że naprawdę nie masz na to ochoty (polecam również zmianę pracy, jeśli chodzisz tam z przymusu - nie marnuj życia na coś, czego nie chcesz robić) albo fundusze na dany miesiąc już się kończą i nie możesz pozwolić sobie na kubek kawy w swojej ulubionej kawiarni. Bywa ciężkożycie nie ustępuje. 

I co w związku z tym? Lepiej jest istnieć na tym skrawku ziemi, narzekając codziennie jak to nie ma się na nic ochoty i jakie wszystko jest złe, czy poczuć smak życia? Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Nie zmienia tego pieniądze na koncie bankowym, znalezienie miłości życia ani wolne. Ty sam musisz zdecydować, ze mimo wszystko, będziesz dziś szczęśliwy. Nawet jeśli za pierwszym razem się do tego zmusisz - w porządku, od czegoś trzeba zacząć, potem będzie łatwiej. Nie wmawiajcie sobie, że życie bywa na to zbyt ciężkie ani nie wyśmiewajcie mnie, twierdząc ze nie mam pojęcia o czym mówię. Mimo swojego wieku, doskonale wiem jak smakuje gorycz i zapewne niejednokrotnie się z nią jeszcze spotkam - jestem świadoma.


Nie idźcie spać, z myślą ze rano znowu musicie wstać i robić coś czego nie chcecie, czasami trzeba. Idźcie z myślą, ze jest przed Wami jeszcze cała noc, ze jutro jest nowy dzień, nowa szansa.
Celebrujcie każdy dzień. Najzwyczajniej w świecie traktujcie go tak, jakby był jedynym. Brzmi oklepanie, jednak jeśli się to zrozumie - zacznie się to czuć. Ubierzcie ulubioną bluzkę, zjedzcie kolację delektując się towarzystwem wokół lub po prostu byciem w samotności, nie odkładajcie niektórych rzeczy na specjalną okazję - niech ona będzie dzisiaj. 


 Może to dziś jest ten ostatni dzień? A może będzie ich jeszcze wiele? Nikt z nas raczej nie wie, ale ja wiem jedno - żeby cieszyć się egzystencją, trzeba zaakceptować siebie i nauczyć się żyć w zgodzie ze samym sobą. Długo mi to zajęło, jednak po jakimś czasie zrozumiałam, że nie da się pokochać świata i ludzi wokół, jeśli nie kocha się własnej osoby (lekko egoistycznie, ale czasem trzeba być egoistą).

Wczoraj nie miałam "ochoty na szczęście", to najzwyczajniej nie był mój dzień. Czy to coś zmieniło? Niewiele. Czasem trzeba pozwolić sobie na zły dzień, z jakiegokolwiek powodu, poważnego lub nie. Jednak nie popadajcie w paranoję - nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, a czy za jakiś czas, pięć / dziesięć lat, będzie to miało jakiekolwiek znaczenie? Nie sądzę. Oczywiście czasem bywają sytuacje, do których nie da się podejść w ten sposób, ale to wszystkich innych - polecam ten sposób. ;) 

Post inspirowany serią książek motywacyjnych Reginy Brett oraz moimi przemyśleniami w danej kwestii. 



 Spodnie / Trencz (kradziony od siostry) - Zara | Koszula - Mango | Kalosze - Hunter

Love, Vic. 

You Might Also Like

4 komentarze

  1. grunt to dobrz rozpocząć nowy dzień :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja. Nastawienie to podstawa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie prowadzisz bloga :) Zapraszamy na nasz: http://neitandcaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz pięknie i seksownie.

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

instagram