Co sprawiło, że wrzesień był lepszy? | Podsumowanie miesiąca

18:53

Hej.


Pomijając powrót do miejsca rozpaczy, wrzesień minął mi naprawdę dobrze. Jadłam trzy razy więcej niż zwykle, pogoda była całkiem dobra i nie narzekałam codziennie na to, że życie jest okrutne (odsyłam do wcześniejszego posta). ;) Przy okazji ścięłam resztkę tego, co pozostało po moich gęstych (uczcijmy minutą ciszy) włosach. 
Kilka rzeczy (i nie tylko) wyjątkowo przypadło mi do gustu w tym czasie i uznałam, że są warte polecenia. 

Zaczynając właśnie od tematu włosów: Insight - świetny szampon, w którego skład wchodzą tylko naturalne składniki. Podobno ma regenerować zniszczone włosy, dzięki czemu powinny uzyskiwać zdecydowanie lepszy wygląd. Czy działa dokładnie w ten sposób nie jestem pewna, ale nie zauważyłam puszenia się włosów, a przy okazji są niesamowicie miękkie i (przy dobrych wiatrach) lśniące - nie tak jak te z reklam wszystkich specyfików, ale starają się dorównywać. ;) 



Róż z Nars'a - Orgasm (chwytliwa nazwa jakby nie było), dostałam na urodziny od jednej z moich przyjaciółek i od tamtej pory miałam okazję używać go naprawdę często. Nie dziwię się dlaczego produkt ten dostał miano "kultowego", jest genialny. Przepięknie mieni się w świetle i daje efekt rozświetlonej, świeżej twarzy, a jego zużycie jest naprawdę niewielkie. 




Balsamy do ust mam natomiast sprawdzone od dawna, więc rzadko kiedy robię wyjątek od reguły, jednak w tym przypadku chyba jest to konieczne. Klasyczny z Burt's Bees sprawdza się świetnie. Nawilża usta i pozostawia je takie przez kilka godzin, warto jest go aplikować przed nałożeniem matowych pomadek, które mają tendencję do wysuszania ust. Nie mam pojęcia jak wygląda sprawa z dostępnością w Polsce, także jeśli wiecie coś na ten temat - koniecznie dajcie znać! 




W tym miesiącu dość często robiłam ciemny ryż z czerwoną papryką, pieczarkami, bazylią i kurczakiem. Kocham jedzenie (zupełna nowość), więc jego szybkie przyrządzanie jest jak dla mnie zdecydowanym plusem. Wszystko co musicie zrobić to według uznania, podsmażyć paprykę i cebulę, następnie dodać pokrojone w kostkę pieczarki lub inne grzyby, wymieszać z upieczonym wcześniej kurczakiem, ugotowanym ryżem i przyprawami - polecam dużą ilość pieprzu i bazylię. ;) 






Oglądaliście film "Jeden dzień"? Jeśli nie, to koniecznie nadróbcie straty. Nienawidzę spoilerować, ale film opowiada o dwójce przyjaciół, a akcja toczy się co roku, tego samego dnia, opowiadając ich specyficzna historię. Uwielbiam wracać do tego filmu, więc jak najbardziej go Wam polecam! :) 

 A Wy macie coś godnego polecenia w tym miesiącu? Dajcie znać! ;)


Love, Vic.

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Pysznosci
    I ślicznotki ❤️

    __________________
    Perfect look
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  2. teraz jestem chora i siedzę w domu więc nadrobię starty przy oglądaniu filmów haha :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

instagram