Nowy Rok... Cześć i czołem!

21:23

Hej!


Nie przejechał mnie pociąg, nie zatrułam się jedzeniem z McDonalds i nie popadłam w depresję - podsumowując 2015 był naprawdę udany. Zaskoczę Was też tym, że w przeciwieństwie do połowy Polaków nie mam zamiaru iść w 2016 na siłownie.Wiem, że odbiegam od normy, ale na aktualny rok nie mam jakichś specjalnych postanowień. Jest właściwie jedno: byłam zadowolona z życia i mam zamiar taką osobą pozostać, bez względu na okoliczności. Nie jestem zbyt przychylna odwlekaniu jakichś postanowień na tzw. ważne wydarzenia, wychodzę z założenia, że jakiekolwiek zmiany warto wprowadzać od zaraz. Dlatego nie chodzi w tym wszystkim o to, że jestem po prostu leniwa (jestem, ale pomińmy), dla mnie każda decyzja czy postanowienie nie potrzebuje specjalnej daty, wystarczy, że zrodziła się w miejscu gdzie ludzie zazwyczaj mają mózg i została w jakiś sposób uznana za sensowną. 
Tak naprawdę zazwyczaj staram się dostrzegać cokolwiek pozytywnego w minionym dniu, miesiącu czy właśnie roku, bo zawsze jest jakaś dobra rzecz, która się wydarzyła. Jak dla mnie trzeba po prostu znaleźć jakiś określony tor, którym warto podążać, w myśleniu lub w działaniu, a całą resztę przyjmować i nie oczekiwać zbyt wiele - wtedy obchodzimy się bez rozczarowań. 

Odbiegając, wiem, że długo nic a nic tu się nie pojawiło, spowodowane jest to moim lenistwem i totalnym brakiem motywacji, jednak odżyłam i wracam do systematyczności - przynajmniej się postaram. ;) Jednak na YouTube całkiem niedawno coś zawitało. :)



Poza tym możemy złapać więcej kontaktu na facebookowym profilu, poświęconym tej stronie. 







Trzymajcie się ciepło w Nowym Roku, do następnego! 
Love, Vic.

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Jak ja lubię Cię w tych włoskach. U mnie też był udanym rokiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie wyglądasz, szczęśliwego nowego roku! :)
    zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie miałam w swoich postanowieniach pójścia na siłownię i często z tym związanego lepszego odżywiania się, ale jakoś tak wyszło, że właściwie zadbałam o swoją dietę. Nie jem już od początku roku słodyczy i patrzę na to, co pochłania mój organizm. Nie jest to moim postanowieniem noworocznym i o dziwo myślę, że przez to nie czuję się w pewien sposób zobowiązana i najzwyczajniej w świecie mi się to udaje :D

    minimalistyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie wyglądasz, zajrzałam na twoj kanal- jest godny polecenia:) świetny wpis!

    aleksandranik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Postanowień mam zawsze dużo, ale zazwyczaj niestety towarzyszy im słomiany zapał :)Oby ten rok był jak najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia!

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego tak rzadko sie usmiechasz? :o
    Masz śliczny uśmiech :D

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

instagram