Internety mnie wykorzystały.

21:29


Będąc szczerą, już dawno dawno temu, przestało mi zależeć na tym, żeby odnieść jakikolwiek sukces na szczeblu internetowym. Być może nie jest trudno to zauważyć, ale robienie czegoś na siłę, nie leży w mojej gestii. Mimo to, w tym świecie wrzucam co jakiś czas swoje materiały i upubliczniam swój wizerunek. Jestem tego w pełni świadoma, jednak żyjemy w czasach gdzie prawa autorskie to temat każdemu dobrze znany, szkoda tylko, że połowa populacji nie zdaje sobie sprawy, że kradzież wizerunku to dość poważna sprawa. 

Nikt nie wziął na mnie kredytu, nie podrobił tożsamości na dowodzie i nie otworzył na mnie firmy - chociaż kto wie, różnych rzeczy się z czasem dowiaduję. 

Właśnie dlatego, że nie jestem osobą, którą zna praktycznie połowa użytkowników w internecie, łatwiej ukraść coś mojego, bo prawdopodobieństwo, że się o tym dowiem jest niestety znikome. A że będąc w wieku (około) 12 lat, zaczęłam próbować swoich sił w nierzeczywistym świecie (z przeróżnym skutkiem), trochę nazbierało się sytuacji, kiedy ktoś mnie - krótko mówiąc - chamsko okradał. Żeby tylko chodziło o pieniądze, jednak kradzież tożsamości w internecie to właśnie nie tylko pieniądze, ale też bezczelne wykorzystywanie cudzego wizerunku i pracy. 

Dostałam kilka maili, z których dowiadywałam się, że ktoś podszywał się pod moją osobę na portalach randkowych i naprawdę, chyba będę spać spokojniej jeśli nie będę wnikać co było wysyłane z tych kont. 
Żeby nie być gołosłowną, poniżej przykładowy. 



Powyższy został wysłany, kiedy miałam właściwie 14 lat, cóż mogę powiedzieć: gratuluje pomysłowości osobie, która podszyła się pod dziewczynę (dziewczynkę?) w takim wieku. 

Statystyki bloga (czy innych mediów) działają w taki sposób, że bez wnikliwej wiedzy informatycznej, można sprawdzić, gdzie przykładowa domena jest udostępniana i z jakich źródeł przychodzą czytelnicy. Wiele było takowych stron randkowych, do których byłam odsyłana po kliknięciu w link. ;) 


Konkursy - wisienka na torcie. Tak jak wspomniałam, łatwiej ukraść zdjęcia komuś, kto nie ma milionowych wyświetleń, niż komuś z wielką popularnością. Bywało, że ktoś do mnie napisał, podsyłając mi link do wpisu konkursowego, gdzie inna osoba używała mojego materiału. Jednak jak mówiłam: niewiele osób (stosunkowo do użytkowników internetu) mnie skojarzy i zwróci uwagę. Ostatni, jaki pamiętam to konkurs dość popularnej strony answear.com, w którym do wygrania były buty emu, a że swego czasu wrzucałam sporo stylizacji - w tym z butami emu - znalezienie takiego zdjęcia w wyszukiwarce nie było wielkim problemem. Po napisaniu do dziewczyny, która posłużyła się moją pracą i wnikliwym przedstawieniu jej z jakimi konsekwencjami może wiązać się jej działanie, zostałam klasycznie zignorowana. 

Logowanie się i podawanie moich danych na rosyjskich stronach z grami bywało swego czasu klasyką, a dowiadywałam się o tym właśnie dzięki statystykom bloggera. 




Aktualnie żałuję, że każdą z takich sytuacji zostawiałam bez echa. Być może ze względu na młody wiek i brak świadomości, aktualnie wiem, że mogłabym wygrać wiele spraw i wiele osób być może zdałoby sobie sprawę, że w internecie nic nie ginie i wszystko można wykopać - bez szczególnej wiedzy. Każda następną z takich sytuacji będę wiązać z konsekwencjami prawnymi, bo właściwie dlaczego ktoś może mnie ośmieszać i jakby nie było: hańbić wizerunek? Najgorszą z tych rzeczy jest to, że często nie osoby z drugiego końca Polski wykorzystują nasze imię w  taki sposób, ale te, które witają się z nami codziennie w szkole/w pracy i jak mówi powiedzenie "weszłyby nam do tyłka". ;) 
Jak ostatnio wspomniałam: Internet to świetna sprawa, szkoda tylko, że niektórzy nie umieją z niego korzystać jak najlepiej i nierzadko robią komuś zwyczajne świństwo. Chociaż z drugiej strony, to chyba nie wina Internetu, a osobowości. 

p.s.
Jeśli ktoś nie widział, ostatni materiał na YT: 




Trzymajcie się ciepło! 

You Might Also Like

3 komentarze

  1. To za każdym razem byłam ja, przyznaję się.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja kompletnie nie wiem po co ludzie robią takie rzeczy, serio im się aż tak nudzi?
    następnym razem nie zostawiaj tak sprawy, tylko idz na policję :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

instagram